Chyba najwyższa pora dokończyć moje wszystkie torebeczki, bo nadszedł już czas wiosennych spacerów. Niestety jak na razie, to walczę z wiosennym przeziębieniem i jak wracam z pracy, to trudno mi zabrać się za moją małą twórczość, ale mam nadzieję, że za kilka dni się to zmieni.
wtorek, 15 marca 2011
poniedziałek, 14 marca 2011
wiosna, ach to Ty....
Po tygodniowych zmaganiach z chorobą, wczoraj udało mi się w końcu pójść na spacer. Pojachaliśmy do Jelitkowa, morze już odmarzło, pogoda była cudowna, aż chce się żyć (tylko dzisiaj mam jakiś dziwny nastrój, chyba za słabo ładowałam te moje baterie). Ukoronowaniem zdrowego spacerku był niezbyt zdrowy gofr.
Wiosennych kwatków jeszcze nie ma, tak więc na razie muszą wystarczyć takie z satyny;)

Wiosennych kwatków jeszcze nie ma, tak więc na razie muszą wystarczyć takie z satyny;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)